Wódka. Dobro narodowe Polski? Historia wódki

Wódka. Dobro narodowe Polski? Historia wódki

Dodano: 6
Weselny toast. Mal. Wojciech Piechowski (1881)
Weselny toast. Mal. Wojciech Piechowski (1881) Źródło: Wikimedia Commons
Wódka to napój alkoholowy, który wielu ludziom na świecie kojarzy się właśnie z Polską. Czy faktycznie to Polska jest ojczyzną wódki? Wódka - przez jednych wyłącznie krytykowana, przez innych traktowana jako dobro narodowe. Czy możemy uznać ją za element naszego narodowego dziedzictwa? Jaka jest historia wódki? Kiedy na dobre trafiła na nasze stoły?

Wódka to alkohol, którego wynalezienie przypisują sobie przede wszystkim Polacy i Rosjanie. Europa Środkowa i Wschodnia, przede wszystkim Polska, Rosja, Ukraina i Białoruś uważane są kraje, gdzie wódka jest alkoholowym napojem narodowym.

Historia wódki

Destylacja znana była już w starożytnej Mezopotamii około 3500 lat p.n.e. Świadczą o tym znaleziska archeologiczne, lecz brakuje na ten temat wzmianek w źródłach pisanych. O destylacji pisali dopiero Arabowie w VIII i IX wieku n.e. Skroplony alkohol powstały w wyniku destylacji Arabowie nazywali araq. Z języka arabskiego pochodzi ponadto także sam wyraz „alkohol” (arab. al koh'l).

W Europie Zachodniej i w Polsce sztuka destylacji pojawiła się w XIII wieku (w Księstwie Moskiewskim nastąpiło to prawdopodobnie później, w połowie XV wieku). Początkowo pozyskiwany za pomocą destylacji alkohol nie był mocny – miał około 25 procent i był mocno zanieczyszczony. Używano go w alchemii, a później przy produkcji perfum.

Na podstawie dominującego modelu spożycia alkoholu kraje europejskie można podzielić na trzy grupy: (błękitny) pas wódki – wzór wschodnioeuropejski; (bordowy) pas wina – wzór śródziemnomorski; (żółty) pas piwa – wzór anglosaski

W Polsce przez wieki najważniejszym napojem było piwo, miód, a później wino. Woda pita była rzadko ze względu na ryzyko zatrucia. Początek picia na szerszą skalę napojów destylowanych datuje się (na terenach Rzeczpospolitej) na pierwszą połowę XVI wieku. W pierwszych dekadach wódka pita była raczej przez stany niższe. Z czasem trafiła też na szlacheckie stoły, a jej spożycie cały czas rosło. Biedniejsi pili wódkę destylowaną jednokrotnie. Czym bogatszy dom, tym pozwalano sobie na napoje destylowane więcej razy, a co za tym idzie – droższe i mocniejsze, a przy tym zawierające mniej zanieczyszczeń, więc bezpieczniejsze.

Wódkę destylowaną jednokrotnie nazywano brantówką, dwukrotnie – prostką, trzykrotnie – okowitą, a czterokrotnie – alembikówką. Aby stworzyć wódkę „ordynaryjną”, tj. taką, która ma 38-41 procent alkoholu, rozcieńczano najczęściej 70-procentową okowitę. Do wódek dodawano także różne aromaty i zioła tworząc nowe rodzaje trunku, np. krupnik (wódka z miodem), anyżówkę, wiśniówkę czy żubrówkę.

W XVI i XVII wieku wódkę produkowano ze zbóż lub z owoców. W późniejszym czasie do produkcji wódki wykorzystywano w zasadzie wyłącznie zboża (żyto, pszenicę), a od połowy XVIII wieku również ziemniaki, choć gdzieniegdzie pojawiały się też wódki owocowe, np. produkowana do dziś śliwowica.

W innych krajach do produkcji wódki wykorzystywano także inne produkty. W Stanach Zjednoczonych była to kukurydza, w Wielkiej Brytanii – melasa, we Francji – winogrona, w Australii – trzcina cukrowa, a w Azji – ryż.

Pszenica, zdjęcie ilustracyjne

Trzeba zauważyć, że picie wódki nie było uznawane (przynajmniej początkowo) za przejaw pijaństwa. Wódka uznawana była za produkt leczniczy, którego raczej nie nadużywano. Na stołach wciąż pojawiały się wino, piwo i miody pitne. Więcej wódki, niż w Polsce pito wówczas m.in. w Wielkiej Brytanii, Rosji i w państwach skandynawskich. Jednak i w Polsce wódka wypierała powoli inne trunki, zwłaszcza podczas biesiad. Od XVIII-XIX wieku na polskich stołach w czasie przyjęć pojawiała się już najczęściej właśnie wódka.

Produkcja spirytusu rektyfikowanego, a więc o wysokiej, 95-procentowej zawartości alkoholu, rozpoczęła się w latach 80. XIX wieku na terenie Rosji, w tym na ziemiach polskich. W 1895 roku w Rosji wprowadzono specjalną procedurę produkcji wódki. Według tych wytycznych wódka miała mieć 40 procent i zostać wyprodukowana na bazie 95-procentowego alkoholu. Taki napój nazywano wówczas „kazionnoje wino” (казённое вино). Słowo „wódka” przyjęło się w Rosji dopiero później.

W Polsce, w czasach zaborów, wódkę produkowano głównie w małych gorzelniach. Dopiero 1924 roku utworzono Państwowy Monopol Spirytusowy. Rektyfikacja była metodą pozyskiwania alkoholu zastrzeżoną przez państwo. Produkcja wódki znalazła się tym samym pod kontrolą władz państwowych. W czasach komunizmu w Polsce, czyli po roku 1945, również państwo miało monopol na produkcję wódki. W 1949 roku powołano Centralny Zarząd Przemysłu Spirytusowego, który w 1959 roku został zastąpiony przez Zjednoczenie Przemysłu Spirytusowego i Drożdżowego. Utworzono wówczas markę „Polmos”.

Polmos dość szybko stał się marką rozpoznawalną na świecie. Polska eksportowała duże ilości wysokiej jakoś trunku na Zachód. Dla Polaków „lepsza” wódka dostępna była w zasadzie jedynie w Pewexach. W 1989 roku Polmos podzielono na 25 mniejszych przedsiębiorstw. Obecnie Polska jest największym eksporterem wódki w Unii Europejskiej.

Wódka w kulturze i obyczajach

W polskich zabytkach piśmienniczych słowo „wódka” (wodco) pojawia się po raz pierwszy w roku 1405, lecz nie w kontekście napoju alkoholowego, lecz w znaczeniu zbiornika wodnego. Jako nazwa alkoholu słowo „wódka” zostało użyte zaś w 1534 roku w pracy Stefana Falimiarza pt. „O ziołach i o mocy”. W dziele tym wódka występuje jako lekarstwo, gdyż jako medykament była kojarzona aż do około XVII wieku. Destylowany napój alkoholowy przeznaczony do picia nazywano wówczas „gorzałką” (palącą wodą). Z czasem słowa wódka i gorzała/gorzałka zaczęły być stosowane jako synonimy.

Reklama wódek Baczewski z 1914 r.

Wódka stała się w elementem polskiej ludowości i kultury. W czasie zaręczyn rodzice przyszłej panny młodej poprzez wypicie wódki podanej im przez swata, zgadzali się przyjąć kandydata na męża. Wśród szlachty istniał także zwyczaj zakopywania beczki wódki z okazji narodzin syna. Odkopywano ją dopiero z okazji jego wesela.

Kobiety przez wieki piły zdecydowanie mniej, niż mężczyźni. Pod koniec średniowiecza i w czasach nowożytnych wódka podawana im była najwyżej w celach leczniczych. W późniejszym czasie, nawet podczas suto zakrapianych wódką biesiad, kobiety z reguły nie piły; wznosiły jedynie toasty i symbolicznie moczyły usta w alkoholu. Pijaństwo kobiet nie było dobrze postrzegane. Sytuacja zmieniła się dopiero w czasach PRL, kiedy nastąpiła powszechna społeczna akceptacja dla nadmiernego spożywania alkoholu także przez kobiety.

Muzeum wódki w Rosji

Wódka była częstym motywem (a czasem niechlubnym bohaterem) w utworach poetyckich czy w powieściach. Pisał o niej np. Jan Chryzostom Pasek czy Sebastian Fabian Klonowic w poemacie „Roxolania” z 1584 roku:

Nie wiem zaiste, kto w pierwszej osnowie
Ognisty napój wymyślił w gorzelnie,
Kto jest ów zbrodniarz? I jako się zowie?
By go przekleństwu oddać nieśmiertelnie.
Przebóg! Nie z Rusi ta zaraza roście,
Nie znano w wioskach takowej, niedoli,
Chyba bogaty w chorobie lub poście
Zażył kropelkę orzeźwieniu gwoli.
Ktoś nieprzyjazny – Szatan mu na imię –
Styksowym jadem chciał zatruć nma zmysły.
Wynalazł napój wywarzony w dymie
I z czarnej sadzy gorzelnie wytrysły...
Ktoś bierze dochód - a wieśniacy dzicy
Piją choć cierpią, choć pierś się przepala

Już w czasach współczesnych wódka pojawiała się w wielu utworach (choć w czasach PRL nie było to dobrze widziane – wódka była oficjalnie ukazywana jako problem społeczny, z którym należy walczyć).

Wódka jest elementem codzienności bohaterów „Złego” Leopolda Tyrmanda czy postaci pojawiających się na kartach książek Marka Hłaski czy w twórczości Tadeusza Różewicza i Jerzego Pilcha. Wódka pojawia się także w wielu utworach rosyjskich pisarzy, m.in. u Aleksandra Puszkina, Lwa Tołstoja i Nikołaja Gogola. Jednym z najbardziej znanych cytatów dotyczących wódki jest ten pochodzący z dzieła Michaiła Bułhakowa pt. „Mistrz i Małgorzata”:

„– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus”.

Czytaj też:
Alkoholizm w PRL. Jak upijano się w Polsce Ludowej?
Czytaj też:
Alkohol i muzy. Wszystkie szaleństwa Noblisty
Czytaj też:
QUIZ: Bareja wiecznie żywy. Jak dobrze znasz jego filmy?
Czytaj też:
QUIZ: Kto to powiedział? Słynne cytaty znanych ludzi. Znasz wszystkie?