Niewiele tylko przesadzając, można powiedzieć, że na ten moment Wyspy Brytyjskie czekały dziewięć wieków. W drugiej połowie tego roku Tkaninę z Bayeux będzie można w końcu obejrzeć na terenie Zjednoczonego Królestwa. Francja do tej pory wielokrotnie odmawiała Brytyjczykom, którzy chcieli wypożyczyć to arcydzieło, będące zarazem kronikarskim zapisem. Dla dziejów Anglii Tkanina z Bayeux to bodaj jedno z trzech najważniejszych źródeł historycznych, obok Domesday Book i Wielkiej Karty Swobód. Wystawa w British Museum, na której zaprezentowany zostanie gobelin, będzie otwarta dla zwiedzających od września 2026 r. do lipca 2027 r. i z całą pewnością przyciągnie setki tysięcy Brytyjczyków. Muzeum już teraz szykuje się na ich przyjęcie. O tym, jak cenny jest ten haftowany zabytek, niech świadczy choćby to, że rząd Wielkiej Brytanii ubezpieczył go na kwotę 800 mln funtów na czas wystawiania w Londynie.
Informacja o wypożyczeniu tkaniny już kilka miesięcy temu wywołała po drugiej stronie Kanału La Manche spore poruszenie. Co ciekawe, w zeszłym roku głośno było o tym zabytku z jeszcze jednego powodu: fragment tkaniny odnaleziono w niemieckim muzeum w Szlezwiku-Holsztynie. Jak się tam znalazł? Wszystko zaczęło się w czasie drugiej wojny światowej. Ta tajemnicza historia związana jest z nazistowską organizacją Ahnenerbe, która znajdowała się pod bezpośrednim nadzorem Heinricha Himmlera.
70 metrów haftu
Zwycięstwo Wilhelma Zdobywcy pod Hastings w 1066 r. wpłynęło nie tylko na historię Anglii. Wygrana Normanów i śmierć ostatniego anglosaskiego króla, Harolda II Godwinsona, trwale zmieniły układ sił w Europie. Od tamtej pory, aż do końca serii konfliktów zwanych wojną stuletnią, pochodzący z Normandii królowie angielscy rządzili nie tylko Wyspami Brytyjskimi, lecz także częścią ziem znajdujących się w domenie króla Francji.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
