Patron na ciężkie czasy

Patron na ciężkie czasy

Dodano: 
Święty Zygmunt Szczęsny Feliński
Święty Zygmunt Szczęsny Feliński Źródło: FOT. BIBLIOTEKA NARODOWA
Agnieszka Golańska-Bault || Dwieście lat temu przyszedł na świat arcybiskup Warszawy – św. Zygmunt Szczęsny Feliński. Jeden z najznamienitszych Polaków XIX w., pobożny kapłan, patriota, przenikliwy myśliciel, skuteczny organizator, płodny i zdolny pisarz.

Rok 2022 jest w Kościele polskim poświęcony Zygmuntowi Szczęsnemu Felińskiemu. Prelekcje, konferencje, konkursy i inne wydarzenia, takie jak koncerty muzyki oratoryjnej „Mówiono o nim, że przegrał… 11 obrazów z życia świętego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego” (słowa na podstawie pism Felińskiego ułożył Bartłomiej Włodkowski, a muzykę skomponował Jerzy Cembrzyński), mają ożywić pamięć o tym mało znanym i niedocenianym świętym i jego duchowej spuściźnie.

Każdego, kto poznaje bliżej tę postać, musi dziwić to, że Zygmunt Szczęsny Feliński praktycznie nie istnieje w zbiorowej świadomości Polaków. Jak zauważył ks. Ogrodnik na konferencji zorganizowanej przez KAI 14 czerwca, prawdopodobnie nie ma do dziś w całej Polsce żadnej parafii pod jego wezwaniem, nie stawia mu się pomników, a jego imieniem nie nazywa ulic w stolicy, która tyle mu zawdzięcza (ulica Alojzego Felińskiego w Warszawie przywołuje bowiem pamięć jego stryja, poety i dramatopisarza). Tak jakby św. Zygmunt Szczęsny Feliński nie do końca pasował do panteonu polskich bohaterów narodowych i czczonych w naszym kraju świętych.

Przyjaciel Słowackiego

W życiu Zygmunta Szczęsnego Felińskiego jak w zwierciadle odbija się cały tragizm czasów, w których przyszło mu żyć i działać. Urodził się na Wołyniu w Wojutynie, w ziemiańskim majątku rodziców, gdzie od najmłodszych lat uczył się, szczególnie od matki i babki, pobożności i patriotyzmu. Mając 11 lat, stracił ojca, a niespełna pięć lat później jego matka za udział w tzw. spisku Konarskiego została aresztowana i zesłana na Sybir, skąd powróciła dopiero po pięciu latach. Opuszczonym i pozbawionym wszelkich środków do życia Zygmuntem i jego pięciorgiem rodzeństwa zajęli się znajomi i przyjaciele rodziny.

Feliński trafił do domu Zenona Belina-Brzozowskiego, zamożnego polskiego ziemianina, który sfinansował jego studia – najpierw na wydziale matematyki w Moskwie, potem na humanistycznych fakultetach na Sorbonie i w Collège de France. W czasie swoich francuskich studiów Feliński nawiązał bliskie stosunki z czołowymi działaczami emigracji polskiej, w tym z samym przywódcą obozu konserwatywno-liberalnego Hotel Lambert Adamem Czartoryskim, poznał też m.in. Adama Mickiewicza. Prawdziwa i wielka przyjaźń połączyła go jednak z Juliuszem Słowackim (ich matki były również przyjaciółkami, a Feliński przez kilka lat mieszkał w domu Słowackiego w Krzemieńcu, podczas gdy ten był już na emigracji). O 13 lat starszy Słowacki z wielkim szacunkiem pisał o swoim młodym przyjacielu w listach do znajomych i – jak na wieszcza przystało – przeczuwał, że jego życie będzie niezwykłe, mówiąc, że „widział wielką gwiazdę świecącą nad jego głową i rozmodlone tłumy, klęczące u jego stóp w świątyni”.

Całość dostępna jest w 46/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.