"To uczciwy człowiek". Harry Truman i jego pierwsze wrażenia na temat Stalina

"To uczciwy człowiek". Harry Truman i jego pierwsze wrażenia na temat Stalina

Dodano: 2
Józef Stalin, Harry Truman i Winston Churchill podczas konferencji w Poczdamie, lipiec 1945 r.
Józef Stalin, Harry Truman i Winston Churchill podczas konferencji w Poczdamie, lipiec 1945 r. Źródło: Wikimedia Commons / Bundesarchiv, Bild 183-29645-0001 / CC-BY-SA 3.0
17 lipca 1945 roku rozpoczęła się konferencja w Poczdamie. Tego dnia prezydent USA Harry Truman po raz pierwszy spotkał się z Józefem Stalinem. Jakie wrażenie zrobił na nim Stalin?

Pod datą 17 lipca 1945 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Harry Truman pozostawił w swoim pamiętniku zapis dotyczący swojego pierwszego spotkania z przywódcą Związku Sowieckiego Józefem Stalinem.

Serdeczna rozmowa

Prezydent USA określił zapoznanie ze Stalinem jako „serdeczną rozmowę”. Do spotkania doszło w Pałacu Cecilienhof w Poczdamie. „[Było to] kilka minut przed dwunastą. Podniosłem wzrok znad biurka, a w drzwiach stał już Stalin. Wstałem i podszedłem do niego. Wyciągnął rękę i uśmiechnął się. Zrobiłem to samo. Uścisnęliśmy sobie dłonie i usiedliśmy”.

Po tej wymianie uprzejmości obaj przywódcy przystąpili do omawiania aktualnej sytuacji w Europie i ukształtowania światowej polityki po zakończonej wojnie. Stany Zjednoczone prowadziły nadal wojnę z Japonią na Oceanie Spokojnym. Truman liczył na to, że „wyciągnie” od Stalina jego plany dotyczące konfliktu na Pacyfiku, a także tego, co sowiecki władca zamierza uczynić z terytoriami w Europie, które znalazły się pod kontrolą Armii Czerwonej.

Truman miał nadzieję, że Sowieci przyłączą się do wojny USA z Japonią. Stalin w zamian liczył na to, że Amerykanie nie będą przeszkadzać, kiedy ZSRS będzie narzucało swoją władzę na kontrolowanych przez siebie terenach.

Pałac Cecilienhof, Poczdam. Miejsce obrad konferencji „wielkiej trójki”.

W swoim pamiętniku Truman podkreślił, że Stalina cechowała bezpośredniość, a jego „dyplomatyczny styl” był rzeczowy, ale też dość agresywny. Jednak Truman czuł się w rozmowie ze Stalinem bardzo pewny siebie. Miał „asa w rękawie”, o którym Sowieci jeszcze nie wiedzieli: Stany Zjednoczone opracowywały projekt „Manhattan”, czyli konstrukcję bomby atomowej. O tej broni Truman Stalina bezpośrednio nie poinformował, choć w zawoalowany sposób dał mu do zrozumienia, że posiada broń, która może na dobre odwrócić losy wojny. W pamiętniku określił to jako „posiadanie dynamitu, który na razie jeszcze nie eksploduje”.

Po oficjalnej części spotkania, Truman i Stalin zjedli wspólnie lunch i rozmawiali towarzysko, „wznosząc toasty za wszystkich”. Truman zamknął swój wpis w dzienniku konkluzją: „Poradzę sobie ze Stalinem. Jest on uczciwy, a mądry jak diabli”.

Konferencja poczdamska

Do pałacu pod Berlinem, w lipcu 1945 roku przybyli Józef Stalin, Harry Truman i Winston Churchill. 28 lipca, zamiast Churchilla, w Poczdamie pojawił się nowy premier, Clement Attlee.

Postanowiono o umiarkowanym ukaraniu Niemiec. Zastosowano wobec nich tak zwane „5D” – demilitaryzację, denazyfikację, demokratyzację, decentralizację (przekazanie niektórych kompetencji władzom lokalnym, które należały dotąd do władzy centralnej) i dekartelizację (rozbicie monopolu wielkich firm przemysłowych). Hitlerowscy zbrodniarze mieli stanąć przed międzynarodowym trybunałem wojskowym w Norymberdze.

Ponadto, oświadczono, że wyłączną winę za wybuch II wojny ponoszą Niemcy. Mieli oni wypłacić także odszkodowania państwom okupowanym i poszkodowanym. Z sumy, którą Berlin miał wypłacić na rzecz Związku Sowieckiego, 15 procent miała otrzymać Polska. Te pieniądze nigdy jednak nad Wisłę nie trafiły.

Czytaj też:
Koniec II wojny światowej na Dalekim Wschodzie. Niektórzy Japończycy płakali
Czytaj też:
Związek Sowiecki. Powstanie barbarii i upadek kolosa
Czytaj też:
Richard Sorge. Agent Niemców, który w Japonii szpiegował dla Sowietów

Źródło: Historia DoRzeczy / history.com
 2