Towarzyszka "Ola" z dynamitem

Towarzyszka "Ola" z dynamitem

Dodano: 
Aleksandra Szczerbińska. Zdjęcie wykonane po aresztowaniu przez Niemców, 1915 rok
Aleksandra Szczerbińska. Zdjęcie wykonane po aresztowaniu przez Niemców, 1915 rok Źródło: Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku
Tomasz Czapla || Była kierowniczką składu amunicji bojówki PPS, przewoziła broń i kochała się w Józefie Piłsudskim.

Zanim została stateczną panią Marszałkową, była „Olą” Szczerbińską – działaczką Polskiej Partii Socjalistycznej. I to nie byle jaką – brała udział w niebezpiecznych misjach, z czasem zaś objęła kontrolę nad PPS-owskimi magazynami broni w Warszawie. Uczestniczyła w akcji pod Bezdanami, nie ominęło jej więzienie. A wszystko zaczęło się od domu w Suwałkach.

W dzieciństwie Aleksandra Szczerbińska chłonęła opowieści o historii Polski, a szczególnie o powstaniu styczniowym. Głównie za sprawą babki, Karoliny Zahorskiej, która wraz z ciotką Marią Zahorską odpowiadała za wychowanie małej Oli, gdyż jej rodzice zmarli, gdy miała 10 lat. Charakterna, wymagająca i apodyktyczna – tak przyszła Marszałkowa zapamiętała nestorkę rodziny. Niemniej jednak darzyła ją szacunkiem, a nawet podziwem: „Babka […] inteligencją, oczytaniem, głębią umysłu i szeregiem innych zalet przewyższała bez wątpienia większość swoich rówieśniczek”.

Karolina Zahorska wykazała się hartem ducha podczas styczniowego zrywu. To u niej odbywały się konspiracyjne spotkania powstańców, zaangażowała się też w przechowywanie broni. Kilkukrotnie zdarzyło jej się transportować podziemne pistolety, amunicję, ulotki i odezwy. Upadek powstania był dla babki Oli Szczerbińskiej prawdziwą traumą – od tej pory na znak żałoby nosiła wyłącznie czarne suknie, a na palcu pierścionek z wygrawerowaną datą: 1863.

Ta pamiątka fascynowała Olę i dziewczynka wciąż prosiła seniorkę o zgodę na założenie pierścionka. W końcu babka się zgodziła, ale postawiła warunek, a wnuczka na zawsze zapamiętała tę scenę: „– Możesz nosić go tylko wówczas, gdy będziesz patriotką, Olu. […] Wierzę, że chcesz [walczyć o Polskę] – odrzekła na koniec. – Olu, moje dziecko, przyrzecz mi, że będziesz walczyć! – Przyrzekam, babciu – powtórzyłam uroczyście, przejęta grozą i mocą uczucia w jej głosie”.

Do tego doszły podsłuchane rozmowy domowników o powstaniu i widok powracających z Sybiru zesłańców, zwłaszcza brata babki – z bliznami po knucie, ale z niezachwianym patriotyzmem. Polskość Szczerbińskiej kształtowała się też w zetknięciu ze szkolnymi represjami w rosyjskiej szkole. Między innymi za „polskie” uczesanie została ukarana tygodniowym zakazem rozmów z koleżankami.

Artykuł został opublikowany w 7/2023 wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.