Iro Druks. Niezwykła historia oświęcimskiego adwokata

Iro Druks. Niezwykła historia oświęcimskiego adwokata

Dodano: 1
Rodzina Iro Druksa (pierwszy z prawej) w Bagdadzie, z Izydorem Enochem – przyjacielem z Oświęcimia oraz Armii Andersa, który zapłacił za taksówkę do Palestyny
Rodzina Iro Druksa (pierwszy z prawej) w Bagdadzie, z Izydorem Enochem – przyjacielem z Oświęcimia oraz Armii Andersa, który zapłacił za taksówkę do Palestyny Źródło: Archiwa rodzinne Elinoar Paleiov zd. Druks
Rafał Guzik || Iro Druks był syjonistycznym działaczem i adwokatem w przedwojennym Oświęcimiu. Przyjaźnił się z polskim księdzem, a ich listy są dziś ważnym świadectwem przyjaźni pomiędzy dwoma narodami. W czasie II wojny światowej Iro Druks przebył bardzo długą drogę, aby w końcu trafić do Palestyny i spełnić swoje wieloletnie marzenie.

Oświęcim nie zawsze utożsamiany był z Auschwitz. Przed II wojną światową istniało tam normalne życie, a Polacy i Żydzi mieszkali obok siebie. Jednym z przedstawicieli społeczności żydowskiej był Iro Druks – znany wówczas w Oświęcimiu adwokat i działacz syjonistyczny. Dlaczego warto przypominać jego postać?

Społeczność żydowska w Oświęcimiu w przededniu II wojny światowej

Stary piastowski gród – Oświęcim, kojarzony jest na świecie jako Auschwitz w związku z tragicznym okresem II wojny światowej. Tymczasem niezwykle ciekawa jest międzywojenna historia Oświęcimia (1918-1939), gdy stanowił on prężny ośrodek miejski i gospodarczy, jak magnes przyciągający przedsiębiorców. Oświęcim, mimo zamieszkiwania przez znaczącą liczbę osób pochodzenia żydowskiego (w 1939 r. na ok. 14000 mieszkańców, 8200 stanowili Żydzi), nie był jednak typowym sztetlem. Był miastem wielokulturowym, gdzie Żydzi funkcjonowali obok Polaków-chrześcijan, rajcami, kupcami, posiadając własne szkoły, bożnice, kluby sportowe. Tworzyli oni ścisłą gminę, niczym olbrzymią rodzinę, mimo iż – jak we wszystkich rozwiniętych gminach żydowskich – istniały socjalne, wyznaniowe, społeczne i inne różnice; byli bowiem religijni Żydzi, jak i nowocześni, świeccy. W 1933 r. w Radzie Miejskiej posiadali 18 mandatów na 32, a w latach 1933-1939 zastępcą burmistrza był Żyd, dr Emil Reich. Niepodobna wymienić wszystkich obszarów zatrudnienia oświęcimskich Żydów, ale naturalnie pośród nich byli i adwokaci. W 1926 r. na 5 praktykujących w Oświęcimiu adwokatów, 3 było Żydami.

Wrzesień 1939 r. zniszczył dotychczasowy porządek. Panika, która ogarnęła także i mieszkańców Oświęcimia, spowodowała exodus ludności na wschód. W dniu 2 września 1939 r. całe miasto, na rozkaz władz polskich, zostało ewakuowane. W dniu 3 września 1939 r. w Rajsku pod Oświęcimiem doszło do bitwy z oddziałami niemieckimi, które wkrótce wkroczyły do miasta. Pod koniec września 1939 r. Niemcy podpalili Wielką Synagogę w Oświęcimiu, a także zdewastowali cmentarz żydowski. Od tego czasu miasto zaczęto nazywać Auschwitz. Zostało ono włączone w granice administracyjne III Rzeszy Niemieckiej, w skład Kreis Bielitz (czyli powiatu bielskiego), prowincji Oberschlesien. Żydzi powyżej 10 roku życia zmuszeni zostali do noszenia na prawym ramieniu białych opasek z gwiazdą Dawida. Zakazano im pojawiania się w większości miejsc publicznych, do parków, korzystania z publicznego transportu miejskiego, uczęszczania do szkół. Zabrano książki i nakazano zamknąć sklepy. Wprowadzono przymus pracy. Żydów wywożono na Górny Śląsk do prac przymusowych, przesiedlano do Generalnego Gubernatorstwa. 26 lutego 1941 r. wydano zarządzenie o wysiedleniu oświęcimskich Żydów do Chrzanowa, Będzina i Sosnowca. Następnie, w 1943 r. getta te zostały zlikwidowane, a Żydów wywieziono głównie do KL Auschwitz. Tam, w swoim mieście rodzinnym, mieli zginąć. Oświęcim stał się – jak to Niemcy określali – Judenrein. W 1945 r. z ponad 7-tysięcznej społeczności żydowskiej do miasta powróciło ok. 70 osób. Nie udało się jednak odtworzyć gminy i w kolejnych dekadach Żydzi ci wyemigrowali, za wyjątkiem jednego – Szymona Klugera, który w latach 60. XX w. wrócił do Oświęcimia, gdzie mieszkał aż do śmierci w 2000 r.

Powyższa historia to oczywiście jedynie zarys historii oświęcimskich Żydów, mający przybliżyć tło historyczne, w jakich przyszło żyć bohaterowi niniejszego artykułu – adwokatowi dr. Iro Druksowi. Więcej o historii Żydów – mieszkańców Oświęcimia można przeczytać w niezwykle szczegółowym opracowaniu Lucyny Filip pt. „Żydzi w Oświęcimiu. 1918-1941” (Oświęcim 2003), do którego w tym miejscu należy odesłać.

Iro Druks – zarys życia

Iro Druks urodził się 8 września 1896 r. w Rohatynie, ówczesnej Galicji (obecnie Ukraina) jako poddany cesarza austriackiego Franciszka Józefa I. Jego rodzicami byli Aszer Zelig Druks oraz Rivka Druks de domo Lipschitz. Oboje byli ortodoksyjnymi, chasydzkimi Żydami. Iro Druks był siódmym z ośmiorga rodzeństwa. Rodzice Iro Druksa prowadzili sklep w Rynku Rohatyna.

Sklep w Rynku Rohatyna z widocznym szyldem “Druks”, 1910 rok

Już od dzieciństwa Iro Druks związał się z ruchem syjonistycznym, przede wszystkim z powodu jego starszych braci, którzy byli aktywnymi działaczami lokalnej organizacji syjonistycznej. Ojciec Iro Druksa zgodził się, by ten stał się uczniem nowo założonej szkoły żydowskiej, gdzie uczniowie uczyli się nie tylko mówić i pisać po hebrajsku, ale także takich przedmiotów jak matematyka, łacina. Kiedy wybuchła I wojna światowa, rodzina Iro Druksa postanowiła opuścić Rohatyn i przenieść się do Wiednia, gdzie Iro Druks ukończył gimnazjum i został wcielony do c.k. armii.

Po zakończeniu zmagań Wielkiej Wojny, Iro Druks rozpoczął trwające 4 lata studia prawnicze na Uniwersytecie Wiedeńskim. Wybierając kierunek prawniczy, Iro Druks sugerował się decyzjami swoich starszych braci – dr. Marka Druksa i dr. Stanisława Druszkowskiego, którzy byli adwokatami prowadzącymi swoje kancelarie adwokackie odpowiednio w Przeworsku i Krakowie.

Po zdaniu rygoryzmów i uzyskaniu stopnia doktora nauk prawnych, Iro Druks, aby zostać adwokatem, musiał odbyć dodatkowo aplikację trwającą wówczas 6 lat. Z tego też powodu, powrócił do dawnej Galicji, a konkretnie do Stryja (ówczesne woj. stanisławowskie), gdzie podjął aplikację u miejscowych adwokatów. Po ukończeniu aplikacji i złożeniu egzaminu adwokackiego we Lwowie, wreszcie był gotowy rozpocząć własną praktykę adwokacką. Jego bracia doradzili mu jednak, aby przeniósł się do zachodniej Polski, co nie było pozbawione sensu, gdyż we Lwowie praktykowało wówczas bardzo dużo adwokatów, w przeciwieństwie np. do Górnego Śląska, gdzie polska administracja i sądownictwo dopiero się konstytuowało.

Iro Druks (pierwszy od lewej przy stole) w obecności Włodzimierza Ze’ewa Żabotyńskiego (działacza syjonistycznego), podczas jego obecności w Polsce w 1930

Iro Druks myślał nad przeprowadzką do Bielska, które znał (przebywała tam jego jednostka wojskowa w czasie I wojny światowej). Kiedy jechał pociągiem do Bielska poczuł się jednak bardzo zmęczony, więc kiedy pociąg zatrzymał na stacji kolejowej w Oświęcimiu, Druks zdecydował się zatrzymać na noc w mieście i następnego dnia kontynuować podróż. Zupełnie przypadkowo w hotelu, w którym postanowił przenocować, zagadnął go właściciel, który stwierdził, że lepszym pomysłem jest spróbować swego szczęścia tutaj – w Oświęcimiu, aniżeli w Bielsku, gdzie było wówczas bardzo dużo adwokatów. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale Iro Druks posłuchał tej rady i choć nie miał pieniędzy na wynajęcie biura – kancelarii, wynajął dwa pokoje w hotelu, w którym nocował: jeden do zamieszkania, a drugi do pracy. Właściciel hotelu przystał na to, by komorne było zapłacone „z dołu”. W ten przedziwny sposób w 1927 r. Iro Druks trafił do Oświęcimia, gdzie formalnie w dniu 22 czerwca 1927 r. otrzymał zezwolenie na wykonywanie praktyki adwokackiej.

*

W Oświęcimiu Iro Druks szybko znalazł grupę ludzi podzielających jego syjonistyczne idee. Wkrótce dołączył do miejscowej organizacji Syjonistów-Rewizjonistów, którzy głosili idee zbrojnej walki o ojczyznę. Rewizjoniści mieli swoją przybudówkę skautowską – Brit Tumpeldor czyli Betar (Związek Tumpeldora), którego celem było przygotowanie młodzieżowych pionierów do odbudowy państwa żydowskiego. Od stycznia 1933 r. na jego czele stał Iro Druks, który został wybrany także radnym miejskim.

Adam i Elinoar Druks, dzieci Iro Druksa. Sierpień 1937

To właśnie wśród członków organizacji syjonistycznej poznał Józefinę Liebermann, która była żoną Joachima Liebermanna, dyrektora Fabryki Tektury Dachowej, Produktów Chemicznych i Asfaltu, Emila Kuźnickiego. Józefina Liebermann zaprosiła pewnego dnia młodego, samotnego prawnika, który niedawno przybył do miasta, na świąteczny obiad. Liebermannowie mieli wówczas trzy dorosłe córki – wykształcone i piękne, które właśnie zjechały do domu rodzinnego na wakacje. W progach domu gościa przywitała Łucja, wówczas studentka Kunstgewerbeschule (Szkoły Rzemiosła Artystycznego) w Wiedniu. Była to miłość od pierwszego wejrzenia.

Iro Druks oraz Łucja Liebermann pobrali się w Oświęcimiu 3 lipca 1928 r., a owocem ich związku był syn Adam Druks (ur. 1930) oraz córka Elinoar Druks (ur. 1935). Państwo Druks zamieszkali na początku w wynajętym mieszkaniu, a później wybudowali w Oświęcimiu nowoczesny dom w stylu niemieckiego Bauhausu. Niestety, dom nie przetrwał II wojny światowej – pod sam jej koniec został zbombardowany przez brytyjskie RAF.

Wracając jednak do okresu sprzed niemieckiej okupacji Oświęcimia. Iro Druks jakiś czas po przyjeździe do miasta poznał także miejscowego księdza Jana Skarbka. Edukacja szkolna w zakresie języka hebrajskiego pozwoliła naszemu bohaterowi na konwersacją w języku hebrajskim ze wspomnianym księdzem, który również zgłębił ten pradawny język. Obaj panowie szybko się zaprzyjaźnili i utrzymywali kontakt wiele lat po wojnie, mimo iż dzieliły ich wówczas tysiące kilometrów. Oddajmy głos ks. Janowi Skarbkowi, który tak pisał do Iro Druksa 14 kwietnia 1950 r.:

Wielce Czcigodny Panie Mecenasie!
Na kilka dni przed Świętami Wielkanocnymi wyciągnięto mnie od pracy w Kościele, bo poczta doniosła, że mam do odebrania skrzynkę pomarańcz, i to zaraz, bo pomarańcze się psują. Skąd te pomarańcze? pytam. Z Ziemi Świętej, odpowiadają. W tej chwili przyszło mi na myśl: to pewno pp. Liebermanowie i Druksowie posyłają. I nie pomyliłem się. Nie ma Pan Mecenas „pojęcia” – jak się u nas mówi – jaką wielką i miłą niespodziankę sprawił mi Pan Mecenas z takiego drogiego i rzadkiego u nas daru. Rodzina moja i księża, którzy otrzymali cząstkę z tego daru, cieszyli się jak małe dzieci (…).

*

Do czasu wybuchu II wojny światowej kancelaria adwokacka Iro Druksa mieściła się w Oświęcimiu pod adresem Rynek 26. Dobrze prosperująca kancelaria, działalność społeczno-polityczna, nowy dom, dwoje dzieci, szczęśliwa małżonka u boku – to wszystko skończyło się wraz z 1 września 1939 r.

Jak wspomniano na wstępie, początek II wojny światowej dla wielu mieszkańców Polski oznaczał konieczność exodusu na drugi, wschodni koniec Polski. Tam agresor niemiecki wydawał się odległy, nie zdawano sobie jeszcze sprawy z nadchodzącej sowieckiej napaści. Życie rodziny Iro Duksa całkowicie zmienił wybuch wojny, którzy także byli zmuszeni uciekać na wschód. Tam, wraz z rodzicami Łucji, znaleźli schronienie we Lwowie, gdzie liczyli przetrwać po niemieckiej napaści. Względny spokój trwał krótko. Okupant sowiecki, który zajął tę część Polski po 17 września 1939 r., zażądał od wszystkich obywateli polskich zrzeczenia się obywatelstwa i przyjęcia obywatelstwa sowieckiego. Rodzina Iro Druksa oraz jego teściowie odmówili, wskutek czego, jak znaczna część „niebezpiecznych politycznie” Polaków, zostali wywiezieni w odległe rejony ZSRS, na Syberię. Było to „szczęście w nieszczęściu”, bowiem wiadomo, co stało się z Żydami, którzy pozostali na obszarze dawnych Kresów II Rzeczypospolitej w chwili wkroczenia tam Niemców.

Iro Druks z żoną Łucją, sierpień 1937

Na Syberii Iro Druks wraz z rodziną został umieszczony w obozie w odosobnionym miejscu nad Wołgą i uznany za jeńca wojennego. Przydzielono go do wycinki drzew na użytek sowieckiego przemysłu, podczas gdy jego teściowie zajmowali się opieką nad małoletnimi wówczas dziećmi Adamem i Elinoar. Pewnego dnia miał miejsce wypadek – w trakcie ciężkiej pracy drzewo spadło na Iro Druksa i został on ciężko ranny. Tylko cudem udało mu się przeżyć. Po tym zdarzeniu trafił do pracy pod komendą obozowego oficera.

Nadszedł w końcu 22 czerwca 1941 r. i rozpoczęcie operacji „Barbarossa”. Wkrótce w Londynie (30 lipca 1941 r.) został zawarty układ Sikorski-Majski, na mocy którego utworzona została Armia Polska składająca się z jeńców polskich w ZSRS, pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Z łagrów wypuszczono wówczas wielu Polaków. Otrzymali oni nawet możliwości swobodnego poruszania się po Związku Sowieckim. W efekcie Iro Druks i jego rodzina opuścili obóz pracy, a kilka następnych miesięcy spędzili w podróży. Najpierw trafili do Ufy, a następnie do Samarkandy, leżącej aktualnie granicach Uzbekistanu. W Samarkandzie nastąpiła mobilizacja polskich żołnierzy, którzy szykowali się do ewakuacji z „nieludzkiej ziemi” do Teheranu – stolicy ówczesnej Persji. Iro Druks, jako oficer Wojska Polskiego w stanie spoczynku, wraz z rodziną, został ewakuowany z ZSRS wraz z Armią Andersa, przy czym teściowie, jako starsi już wiekiem, pozostali w Samarkandzie aż do końca wojny.

Po dotarciu do Teheranu Iro Druks planował dalszą wędrówkę – do Palestyny, chcąc dołączyć do mieszkających już tam ciotek. Po kilku miesiącach spędzonych w Teheranie, rodzina Iro Druksa otrzymała wizy wjazdowe do Palestyny od brytyjskiego rządu, pod którego mandatem znajdował się wówczas ten obszar. Poprzez Bagdad i Amman w dniu 31 grudnia 1942 r. Iro Druks wraz z rodziną dociera w końcu taksówką pod dom swojej ciotki w Palestynie. W tym momencie rozpoczyna się kolejny rozdział w życiu naszego bohatera.

*

Naturalnie praktyka adwokacka po przybyciu do Palestyny była niemożliwa, ponieważ Iro Druks był prawnikiem wykształconym w zakresie prawa austriackiego i polskiego. W Palestynie obowiązywało prawo brytyjsko-osmańsko-żydowskie. Iro Druks musiał również poprawić swój język hebrajski oraz nauczyć się od podstaw języka angielskiego. Kilka kolejnych lat spędził na podrzędnych stanowiskach oraz biorąc udział w kursach prawniczych, które umożliwiły mu zdanie egzaminów niezbędnych do powrotu do praktyki adwokackiej. Finalnie, w 1949 r., na nowo podjął się pracy prawniczej.

Iro Druks w armii izraelskiej, w randze Seren (סרן), odpowiedniku amerykańskiej rangi kapitana

W 1948 r. powstało Państwo Izrael, które tworząc sądownictwo, poszukiwało doświadczonych prawników. W 1950 r. Iro Druks został przyjęty do Sił Zbrojnych Izraela, gdzie służył przez kolejne 10 lat, z czego 3 ostatnie lata jako główny prawnik Sił Powietrznych Izraela w randze Sgan-Aluf (סגן-אלוף), odpowiednika amerykańskiego podpułkowika. Po zakończeniu służby wojskowej i mimo podeszłego już wieku, został sędzią w sądzie cywilnym. Iro Druks zmarł 11 czerwca 1968 r. w wieku 72 lat pozostawiając dwoje dzieci i żonę.

Epilog

Historia życia adwokata dr. Iro Druksa mogłaby się pewnie wydarzyć także dzisiaj, gdyż wojna jest tuż za polską granicą. Bohater naszej opowieści miał niezwykłe szczęście, że zawierucha wojenna oszczędziła nie tylko jego, ale także najbliższą rodzinę – żonę, dzieci, teściów. W odpowiednim momencie podejmował on słuszne decyzje, takie jak ewakuacja na wschód, przystąpienie do Armii Andersa. Finalnie, po latach tułaczki spełnił on swoje młodzieńcze marzenie – osiadł na stałe w nowopowstałym Państwie Izrael, pomagając budować je od podstaw, uczestnicząc w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, czy wreszcie służąc w izraelskiej armii. Przy tym, pamiętał on o swoich korzeniach, o Oświęcimiu, do końca utrzymując kontakt z ks. Janem Skarbkiem, któremu przysyłał nawet pomarańcze. Był ciekawy życia w Oświęcimiu po wojnie, zapraszał do Holonu, gdzie zamieszkał ks. Jana Skarbka, lecz taka podróż w tamtych czasach nie była łatwa.

Iro Druks z pewnością był jedną z barwniejszych postaci przedwojennego Oświęcimia, którą warto przybliżać współczesnym jego mieszkańcom i nie tylko.

*

W przygotowaniu eseju korzystałem z publikacji Lucyny Filip „Żydzi w Oświęcimiu. 1918-1941”, Oświęcim 2003, a także z zasobów „Wirtualne Muzea Małopolski” (www.muzea.malopolska.pl).

Jednak praca ta by nie powstała, gdyby nie pomoc, jakiej udzieliła Elinoar Paleiov de domo Druks – córka dr. Iro Druksa. Przekazała ona szereg informacji dotyczących życia Iro Druksa, a także udostępniła fotografie, które dołączam do eseju. Z tego miejsca bardzo Jej dziękuję za wszelką pomoc!

Dr Rafał Guzik

Czytaj też:
Książę niezłomny wychodzi z cienia
Czytaj też:
Polacy w pierwszym transporcie do Auschwitz. Kim byli pierwsi więźniowie niemieckiego obozu?
Czytaj też:
Obóz koncentracyjny dla dzieci w Łodzi. Największa hańba Niemców

Źródło: DoRzeczy.pl